Jazda autem po pijaku a na haju

Kierowcy pod wpływem marihuany nie tylko powodują wyraźnie mniej wypadków niż ci pod wpływem alkoholu, ale – co może zaskakiwać – wcale nie powodują wypadków częściej niż trzeźwi kierowcy, wskazują najnowsze badania.  Zasada wydaje się prosta: nie prowadź pod wpływem substancji odurzających. Do takich substancji zakazanych kierowcom, zalicza się też marihuanę. Jednak w świetle najnowszych …

Marihuana a prowadzenie auta

Kierowcy pod wpływem marihuany nie tylko powodują wyraźnie mniej wypadków niż ci pod wpływem alkoholu, ale – co może zaskakiwać – wcale nie powodują wypadków częściej niż trzeźwi kierowcy, wskazują najnowsze badania. 

Alkohol a prowadzenie auta

Zasada wydaje się prosta: nie prowadź pod wpływem substancji odurzających. Do takich substancji zakazanych kierowcom, zalicza się też marihuanę. Jednak w świetle najnowszych odkryć będzie trzeba dobrze się nad tym zastanowić. Okazuje się, że statystycznie użycie marihuany (podobnie jak antydepresantów, środków przeciwbólowych i stymulantów) nie zwiększa ryzyka wypadku na drodze! Alkohol zwiększa go aż siedmiokrotnie…

[cn-like]

Wraz z legalizacją marihuany rekreacyjnej w niektórych stanach USA pojawił się problem: jaki poziom THC będzie dopuszczalny w organizmie kierowcy? Odpowiedź nie jest prosta. Substancje psychoaktywne to skomplikowane molekuły, których działanie i usuwanie z organizmu ciężko do końca przewidzieć. U każdego procesy rozkładu zachodzą w różnym tempie. Pod tym względem, alkohol jest bardziej przewidywalny.

Palenie zioła za kierownicą

Kolorado ustaliło limit THC w organizmie kierowcy na 5 ng/ml. Jednak już wiemy, że to wyraźnie za mało. Eksperyment dziennikarski pozwolił odkryć, że palacz po nocy snu i 15h bez jointa nadal trzykrotnie przewyższa dopuszczalne stężenie! I znów przez błędnie rozumiane środki ostrożności tymi, którzy ucierpią najbardziej są pacjenci leczeni marihuaną medyczną…

[cn-source text=”Alex Mierjeski, attn.com”]

zbigniew

zbigniew

Zapisz się do newslettera

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj dalej...