Coś dla ciała, coś dla ducha czyli GANJA YOGA

W Polsce posiadanie marihuany jest wciąż nielegalne, a w USA i Kanadzie rekordy popularności bije Ganja Yoga, czyli zajęcia z jogi uatrakcyjnione… trawką. W San Francisco zajęcia z gandzia-jogi prowadzi wykwalifikowana instruktorka Hatha-jogi, która postanowiła wnieść swoje zajęcia na kompletnie nowy poziom. Zachęca praktykujących, żeby przynosili na zajęcia marihuanę medyczną, oczywiście jeśli mają na nią zezwolenie. …

marihuana yoga

W Polsce posiadanie marihuany jest wciąż nielegalne, a w USA i Kanadzie rekordy popularności bije Ganja Yoga, czyli zajęcia z jogi uatrakcyjnione… trawką.

W San Francisco zajęcia z gandzia-jogi prowadzi wykwalifikowana instruktorka Hatha-jogi, która postanowiła wnieść swoje zajęcia na kompletnie nowy poziom. Zachęca praktykujących, żeby przynosili na zajęcia marihuanę medyczną, oczywiście jeśli mają na nią zezwolenie. Pierwsze 15 minut zajęć to palenie trawki, kolejne 90 – Hatha-joga. Kursantów bez licencji bynajmniej nie skreśla – prosi o spożycie swojego towaru przed zajęciami.

ganja yoga

[cn-like]

Skąd ten pomysł? Marihuana powoduje napływ dopaminy do mózgu, co sprawia, że czerpiemy z jogi jeszcze więcej przyjemności. Ma pomagać w pozbyciu się zahamowań i sprawiać, że wszystko odczuwa się mocniej. Połączenie jogi i marihuany nie jest jednak nowością – w Indiach od stuleci praktykuje się jogę pod wpływem różnych psychoaktywnych ziół, w tym konopi.

A wy chcielibyście uczestniczyć w takich zajęciach?

[cn-source text=”Sarah Alender, doyouyoga.com”]

zbigniew

zbigniew

Zapisz się do newslettera

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj dalej...