To miało być zwykłe zatrzymanie. Za hodowle konopi indyjskich mieszkaniec Radzewic miał trafić do więzienia. Uciekając w kajdankach wskoczył jednak do Warty i utonął. Do tragedii doszło pod koniec kwietnia. Mężczyzna został zatrzymany przez policję, skuty kajdankami i umieszczony w radiowozie. Policja jednak podjechała do jego domu zabrać dokumenty. Gdy radiowóz podjechał, mężczyźnie udało się …
