Chciałoby się powiedzieć „Koko koko Euro spoko”, ale spoko było tylko do momentu odkrycia przez policjantów plantacji konopi indyjskich. Uprawiała ją w oborze gospodyni z powiatu łosickiego (woj. mazowieckie). Kobieta tłumaczyła mundurowym, że plony z uprawy były przeznaczone do karmienia kur. Oprócz gospodyni, która hodowała kury i uprawiała marihuanę zatrzymano jeszcze jedną osobę zamieszaną w …
