„Strzał w stopę i poprawka w brzuch” – to była pierwsza myśl, która mi przyszła do głowy po zobaczeniu ulotki, jaką członkowie ONR-u rozdawali w ostatni wtorek pod bramą Uniwersytetu Warszawskiego (na zdjęciu poniżej). Nie trzeba być socjologiem, by się orientować, że znaczna część sympatyków radykalnych prawicowych ruchów to mieszkańcy blokowisk, czy też szalikowcy. A …
