Codzienna scenka wielu miast. Przed klubem stoi kilku młodych ludzi. Rozmawiają i śmieją się. Podchodzą do nich groźnie wyglądające osoby. Legitymują się jako policjanci i przeszukują ubrania. Znajdują w nich 0,5 grama suszu konopi. Na komisariacie nie dają telefonu i trzymają kilkanaście godzin. W tym samym czasie policja wpada do mieszkania zatrzymanych. Przy okazji robi …
