GanjaFarmer
GanjaFarmer
GanjaFarmer
GanjaFarmer

Chociaż w armii palenie marihuany nie jest tolerowane to wiadomo, że żołnierz też człowiek i jarać musi. Jaką zatem rolę palenie marihuany odgrywa w szeregach armii podczas prowadzenia działań wojennych? O tym dowiecie się więcej z tego artykułu, a jego temat podjęliśmy między innymi dlatego, że u naszych wschodnich sąsiadów trwa wojna.

Połowa armii na haju

Wojna w Wietnamie to podręcznikowy przykład palenia zioła. Historycznie zbiegła się z epoką power flower, w której konopie indyjskie podobnie jak inne środki psychoaktywne były chlebem powszednim.

Efekt? Połowa żołnierzy walczących w Wietnamie paliła zioło. Jednak historia używania konopi indyjskich w szeregach armii sięga znacznie bardziej zamierzchłych czasów. Najstarsze wzmianki o konopiach w wojsku można znaleźć w książce „Koń wojskowy w wypadku i chorobie”.

Chodzi tu o wojsko USA, które konopie stosowało jako lek na zaparcia u koni. Wyobraźcie sobie teraz, że zioło cieszyło się uznaniem podczas wojny secesyjnej.

growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox

Zioło podczas wojny w Wietnamie

Potwierdzeniem tego jak istotne i powszechne były konopie indyjskie podczas wojny w Wietnamie jest książka The Marijuana Question: And Science’s Search for an Answer autorstwa Helen C. Jones i Paul W. Lovinger z 1985 roku.

I tu kłania się stwierdzenie jednego z amerykańskich żołnierzy, który przyjechał do Wietnamu. „Marihuany było już pod dostatkiem i używałem je prawie codziennie w celu, można powiedzieć, łagodzenia napięcia, abym mógł przygotować się do walk”.

Ten sam żołnierz dodał, że marynarka wojenna „naprawdę nie przejmowała się zbytnio, kiedy dzięki temu dobrze wykonałeś swoją pracę” w sytuacji bojowej, chociaż oficjalnie nie podchodzili do używania marihuany z entuzjazmem.

Z kolei według książki Łukasza Kamieńskiego „Shooting Up: A Short History of Drugs and War”, że wielu lekarzy w latach 70.było zgodnych co do tego, że używanie konopi indyjskich wśród żołnierzy w Wietnamie pomogło im w „utrzymaniu odpowiedniego przystosowania psychicznego w warunkach stresu bojowego”, co pośrednio przełożyło się na bardziej efektywne zdolności bojowe.

Plusy jarania na wojnie

Niezależnie od doświadczeń żołnierzy w Wietnamie, marihuana nie sprawia, że wojskowi stają się maszynami do zabijania. Konopie indyjskie są raczej sposobem na ochronę umysłu przed nienaturalnymi okropnościami wojny.

Jest bardzo mało prawdopodobne, że marihuana zmieni „normalną” istotę ludzką w szalonego zabójcę, ale może sprawić, że zaniepokojony lub spanikowany żołnierz będzie spokojniejszy, mniej bojaźliwy i bardziej zdolny do działania w stresującej sytuacji.

Źródło: https://faktykonopne.pl