W Nowej Zelandii zabraknie zioła?

0
likwidacja upraw konopi w Nowej Zelandii
Promocja
Promocja
Promocja
Promocja

Kłopoty w raju. Nowozelandzka Policja masowo niszczy uprawy konopi a cena zioła drastycznie rośnie. Czy krajowi grozi marihuanowa susza?

niszczenie konopi w Nowej Zelandii

Nowa Zelandia należy do krajów, w których posiadanie, uprawa i sprzedaż konopi jest nielegalna. Policja co rusz chwali się likwidacją upraw marihuany, podczas gdy opinia publiczna raczej kwestionuje rządowe wydatki przeznaczone na bezsensowną walkę z ziołem. Mieszkańcy woleliby raczej, by funkcjonariusze zajęli się niemalże nieuchwytnymi włamywaczami czy sprawcami poważnych przestępstw.

growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox
Podoba ci się? Polub nas

Stopniowe zmniejszanie się rynku marihuanowego odbija się na cenie – do tej pory za gram zioła trzeba było zapłacić ok. 30-35 złotych, teraz już ponad 40, ale by w ogóle je zdobyć trzeba się nieźle naszukać. Tak źle na rynku nie było ponoć od ponad 15 lat. Chodzą słuchy o pewnym desperacie, który za 1,5 grama zapłacił aż 300 zł.

Nowa Zelandia a legalizacja trawy

Czy jest jakaś szansa na poprawę sytuacji? Jest, bo mieszkańcom Nowej Zelandii jakoś niekoniecznie zależy na tym, by marihuana dalej pozostała nielegalna. Coraz więcej organizacji lobbuje za zmianą prawa. Mówi się, że prędzej czy później legalizacja stanie się faktem. A w międzyczasie miłośnicy zioła muszą uzbroić się w cierpliwość…

Źródło: Sera Jane Ghaly, thestonerscookbook.com

Promocja
Promocja
Promocja
Promocja