GanjaFarmer
GanjaFarmer
GanjaFarmer
GanjaFarmer

Konopie nie są „Nową żywnością” i mogą być stosowane w żywności – tak zadecydował Naczelny Sąd Administracyjny . To pokłosie sprawy dotyczącej wprowadzenia do obrotu przez Kombinat Konopny produktu „Zioło na dobry nastrój”. Główny Inspektorat Sanitarny skierował wówczas pismo do Kombinatu Konopnego nakazując wycofanie tego produktu i grożąc jednocześnie wyrokami.

Na tym jednak nie koniec. GIS poinformował na swojej oficjalnej stronie, że „Zioło na dobry nastrój” nie ma prawa znajdować się w obrocie handlowym. I tu rozpoczęła się złożona batalia sądowa.

Kombinat Konopny złożył skargę do sądu. W pierwszej instancji przyznano urzędnikom rację. Jednak konopni przedsiębiorcy nie odpuścili i kontynuowali sądową batalię.

„Nie poddając się, zaskarżyliśmy tę decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który… przyznał nam rację, nakazując ponowne rozpatrzenie sprawy przez sąd niższej instancji” – informuje Kombinat Konopny.

growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox
growshop, growbox

Efekt? Jest to pierwszy wyrok w Polsce, a być może i w Europie w której sąd racjonalnie ocenił sprawę przyznając, że konopie nie są nową żywnością. Postanowienie otwiera Kombinatowi Konopnemu drogę do „kontrataku”. „Urzędnicy, którzy dopuścili się świadomych nadużyć, zatajeń i przeinaczeń zostaną teraz przez nas pociągnięci do osobistej odpowiedzialności” – można przeczytać na oficjalnej stronie Kombinatu Konopnego.

Racjonalne uzasadnienie sądu

Warto przytoczyć na koniec fragment uzasadnienia Naczelnego Sądu Administracyjnego:

„Twierdzenie w tej sytuacji przez GIS, że (…) znana jest historia spożycia przed dniem 15 maja 1997 r. jako żywności tylko następujących produktów: nasion z konopi, oleju z nasion konopi, mąki z nasion konopi, odtłuszczonych nasion konopi, stanowiło nieuprawnioną nadinterpretację stanowiska Komisji Europejskiej”

„Dokonana przez GIS interpretacja zapisów Katalogu Nowej Żywności w kontekście „nowości” ziela Cannabis sativa L., jako żywności była wadliwa. Rację ma więc skarżąca, że stanowisko GIS jest błędne”

Podsumowując, nasuwa się jeden wniosek, że Główny Inspektorat Sanitarny i jego „eksperci” po prostu nie lubią konopi. Jako redakcja gratulujemy wytrwałości i determinacji ludziom z Kombinatu Konopnego i życzymy kolejnych pomyślnych rozstrzygnięć w sądzie.

Źródło: https://kombinatkonopny.pl/