W mniemaniu policjantów była to rekordowa pod względem wielkości plantacja marihuany. Jednak tylko w ich mniemaniu, bo tak naprawdę na polu pod Ciechocinkiem pan Marcin uprawiał konopie siewne. W efekcie prokuratura i mundurowi się skompromitowali, a rolnik został uniewinniony. W sumie 15 tys. krzewów zupełnie legalnych konopi włóknistych uprawiał na pan Marcin na polu pod …









